Złość jest naturalną emocją, która pełni ważną funkcję ochronną – sygnalizuje, że nasze granice zostały naruszone. Problem pojawia się wtedy, gdy złość staje się chroniczna, nieproporcjonalna lub kierowana nie tam, gdzie powinna. W związkach często obserwuję sytuację, gdy partner wybucha z powodu nieodłożonych naczyń, ale prawdziwym źródłem gniewu jest uwięziona emocja z dzieciństwa – poczucie braku szacunku ze strony rodzica.
Kod Emocji pomaga odróżnić zdrową złość od uwięzionej i uwolnić tę drugą.
Uwięziona złość manifestuje się na dwa sposoby. Niektórzy ludzie tłumią ją, połykają frustrację za frustracją, aż pewnego dnia eksplodują z siłą, która zaskakuje ich samych. Inni żyją w stanie ciągłego podirytowania, reagując agresją na każdy bodziec.
Oba wzorce są destrukcyjne dla związku i dla zdrowia. Tłumiona złość osiada w wątrobie, szczęce, barkach, powodując napięcia i bóle. Eksplodująca złość rodzi poczucie winy i wstyd, które z kolei stają się kolejnymi uwięzionymi emocjami.
W pracy z Kodem Emocji często odkrywam, że złość jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Pod nią kryją się emocje, których bojakowaliśmy się doświadczyć wprost – ból, bezradność, rozczarowanie, strach. Złość daje poczucie siły i kontroli, podczas gdy te głębsze emocje wiążą się z wrażliwością i bezbronności.
Kiedy uwalniamy ukryte emocje leżące pod złością, sam gniew traci swoją intensywność. Partner, który latami walczył z niepohamowaną złością, nagle odkrywa, że po prostu nie czuje już potrzeby reagowania agresją.
Zaskakująco często złość obecna w związku nie jest nawet naszą własną emocją. Możemy nosić w sobie gniew odziedziczony po ojcu, dziadku czy pradziadku. Ta energia przekazywana z pokolenia na pokolenie wpływa na nasze reakcje w relacjach, choć nie mamy żadnego osobistego powodu do złości.
Kod Emocji pozwala zidentyfikować i uwolnić te odziedziczone emocje, przerywając łańcuch gniewu ciągnący się przez pokolenia.
Po uwolnieniu uwięzionych emocji złości wiele osób jest zaskoczonych, jak naturalnie przychodzi spokój. Nie muszą się kontrolować, liczyć do dziesięciu ani stosować technik oddechowych – po prostu nie reagują gniewem, bo nie ma w nich uwięzionej energii, która by ten gniew napędzała. To fundamentalna różnica między zarządzaniem złością a jej uwolnieniem.
Zarządzanie jest wysiłkiem, uwolnienie jest wolnością.
Bezpłatna 15-minutowa konsultacja – porozmawiajmy o Twoich potrzebach i o tym, jak Kod Emocji może Ci pomóc.
Zarezerwuj bezpłatną konsultację →